Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 lutego 2018

Schroniska. Tatry i Gorce.

Pierwsze schronisko w Tatrach, które zobaczyłem to ”Murowaniec” na Hali Gąsienicowej, było jednak wtedy tak zapełnione, że nie znaleźliśmy w nim noclegu, chociaż jedliśmy w nim posiłki, kwaśnicę i pierogi, a do tego piwo.


Spać nam przyszło w niedalekiej „Betlejemce” w bardzo spartańskich warunkach. Prąd wyłączali o 19.00, ale nie było całkiem ciemno, bo śnieg rozświetlał noce. Pomimo połowy maja śniegu było tyle, że każdy kto zszedł ze ścieżki zapadał się w nim po pas. Gorzej, że pani która paliła w piecu ogrzewającym Betlejemkę przestawała to robić gdy „duł halny” tłumacząc, że „wiater i tak wsyćko wywieje”.




Schronisko nad Morskim Okiem, piękne miejsce, więc nic dziwnego, że ciągle jest oblegane przez turystów.




Schronisko w Dolinie Roztoki, kiedyś stało na polanie okolonej gęstym lasem, Niestety kornik znacznie tę polanę powiększył.



Chata „Plesnivec” w Kotlinie Siedmiu Źródeł na Słowacji lub schronisko pod Szarotką jak kto woli. Przypomina orle gniazdo przylepione do zbocza. Przekonałem się tam, że gadki o drożyźnie na Słowacji po wprowadzeniu euro są mosno przesadzone, a piwo kosztuje 1,6 euro, czyli trochę więcej niż pół piwa na Śnieżce.




Słowackie schronisko w Dolinie Kieżmarskiej przy Zielonym Stawie, nie nocowałem w samym schronisku tylko w pobliskiej szopie z agregatem za 6 euro. Na szczęście agregat na noc wyłączali.




Bacówka na Maciejowej w Gorcach, kiedyś lepili tam zacne pierogi ruskie. Nie wiem czy nadal to czynią.



Schronisko na Starych Wierchach, miejsce z fajnymi widokami. Trzeba mieć dobry śpiwór zwłaszcza w zimie, bo w nocy nikt tam w piecu nie pali.




Schronisko pod Turbaczem bardzo przypomina hotel, brakuje tylko zamków magnetycznych na kartę. Z dziedzińca przed schroniskiem rozciąga się piękny widok na Tatry.





niedziela, 21 maja 2017

Łomnica - drugi szczyt w Tatrach

Jadąc na południe od polskiej strony najpierw są niewielkie wzniesienia, które stopniowo przechodzą w małe góry, później stają się większymi górami, żeby w końcu stać się Tatrami. Od południa, od strony słowackiej nie ma tej stopniowości. Tatry wyrastają wprost z równiny. Nie zawsze widać je w całej okazałości z powodu chmur.





Łomnica jest tylko 20 m niższa niż Gerlach i ponad 100 m wyższa niż Rysy, ale najbardziej niezwykłe jest to, że można na nią wjechać kolejką linową. Z miejscowości Tatrzańska Łomnica dojechałem zwykłą kolejką linową do miejsca zwanego Skalny Staw (Skalnate Pleso), które jest właściwie bardzo wysoko położoną dolinką na południowym stoku masywu Łomnicy. Z tej dolinki można wjechać na Łomnicę kolejką bardzo niezwykłą, bo pozbawioną podpór, około 1 kilometr wolnego lotu miejscami kilkaset metrów nad ziemią. Lina tej kolejki zakotwiczona jest przy Skalnym Stawie i na szczycie Łomnicy.  Niestety pogoda nie dopisała i  szczyt był zakryty chmurami więc nie było sensu tam wjeżdżać.













niedziela, 5 marca 2017

Dwie kolejki na Kasprowy

Kolejka ludzi, która zbiera się w Kuźnicach żeby wjechać kolejką linową na Kasprowy Wierch jest odstraszająca. W letnie pogodne dni gromadzą się tam prawdziwe tłumy, które wręcz zniechęcają do wjazdu.



Jednak czasami w pochmurne dni kolejka jest tylko jedna – linowa, nie ma wtedy tłumów ani słońca, a widoki z Kasprowego nie są wtedy wcale gorsze.